Białostoccy specjaliści – Spotkanie z dobrym okulistą

Uważam, że bycie mamą to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek miałam do zrobienia. Ta jednak się nie kończy nigdy. Zawsze będę martwić się o swoje dzieci, tak jak zawsze będę je kochać i o nie dbać. Staram się nie być przewrażliwioną, ale gdy słyszę, że coś dzieje się z ich zdrowiem reaguję od razu.

Gdzie szukać dobrego okulisty w Białymstoku?

dobry okulista białystokOd szkolnej pielęgniarki dowiedziałam się, że moja Maja ma jakieś problemy ze wzrokiem. Nie bardzo chciałam w to wierzyć od razu, ponieważ wydawało mi się, że oczy ma naprawdę dobre. Widziała wiele szczegółów, nigdy się nie skarżyła, nie męczyła też wzroku. Jednak, gdy oficjalnie otrzymałam informację, że powinnam się tym zająć i przyjrzeć bliżej, nie zwlekałam. Na szczęście wiedziałam, gdzie przyjmuje dobry okulista białystok. Zadzwoniłam tam od razu. Kolejki do okulisty były zawsze, nawet jeśli idzie się na prywatną wizytę. Może dlatego, że każdy wie jak ważny jest wzrok i jak delikatny. Od zawsze mówiło się, że ktoś szuka „dobrego” okulisty, a nie okulisty. Nam się udało i zapisałam Maję już na następny tydzień. Byłam zadowolona, bo mocno martwiło mnie to, że może coś się dziać z jej oczami. Może będzie musiała nosić okulary? To nie byłaby tragedia. Przynajmniej dla mnie. Maja zapewne okularów nie chciałaby nosić. W najgorszym razie soczewki. Chciałam tylko by nie działo się nic poważnego. Tydzień później byłam już spokojna i uśmiechnięta. Okazało się, że oczy mojej córki są jak najbardziej w  porządku, a jej wzrok pogorszył się przez chwilę z powodu migreny. Te dolegliwości w naszej rodzinie są całkiem normalne.

Odwiedzaliśmy zazwyczaj białostockich neurologów jednak, a nie okulistów, dlatego teraz nie połączyłam tych dwóch spraw. Uspokoiłam się, bo ze starymi dolegliwościami wszyscy nauczyliśmy się żyć, a na szczęście żadne nowe nie doszły. Nagle świat wydał mi się znów milszy i przyjemniejszy.