Wzięłam udział w kursie przedłużania rzęs

Pracuję jako kosmetyczka już od kilku lat. Moja szefowa jest jednocześnie moją przyjaciółką, więc atmosfera w pracy jest bardzo przyjemna i miła. Cały czas rozwijam swoje umiejętności, tak by moje klientki miały zaoferowane jak najlepsze usługi. Często biorę udział w różnego rodzaju kursach, dużo też czytam o nowościach kosmetycznych i nowych technikach makijażu oraz nowinkach pielęgnacyjnych.

W czasie kursu nauczyłam się bardzo dużo

kurs przedłużania rzęsOstatnio szefowa zapisała mnie i jeszcze jedną koleżankę z pracy na bardzo ciekawy kurs, na który chciałam już od dawna pójść i nauczyć się czegoś nowego. Był to kurs przedłużania rzęs, różnymi metodami. Dziewczyny prowadzące kurs były bardzo miłe i naprawdę dobrze wszystko tłumaczyły dokładnie. Nie miały problemów by odpowiadać na wszystkie pytania, więc bardzo mi się to podobało, bo jestem osobą, która lubi dokładnie wszystkiego się dowiedzieć. Moją modelką, na której uczyłam się zakładania sztucznych rzęs była moja siostra. Bardzo podobało jej się to, że za darmo mogła mieć wykonaną taką usługę. Był to mój pierwszy raz kiedy zakładałam komuś rzęsy ale wyszło mi naprawdę dobrze. Moją ulubioną metodą jest metoda przedłużania rzęs 1:1, bo w przypadku tej metody rzęsy nadal wyglądają bardzo naturalnie ale jednocześnie podkreślają one oko i sprawiają, że makijaż od razu wydaje się ładniejszy.

Nowa usługa jest bardzo popularna wśród naszych klientek. Mamy dużo zapisów i kolejka zapisów jest długa na dwa miesiące. Rzęsy w naszym gabinecie wykonuje zarówno ja, jak i jeszcze jedna pracownica. To dobrze, bo sama nie dała bym rady obsłużyć tylu klientek. Bardzo lubię zakładać klientom rzęsy. Nie wiem dlaczego ale jest to dla mnie relaksujące. Bardzo cieszę się też widząc zadowolone miny moich klientek.